środa, 9 lipca 2014
Prolog
W Jego błękitnych oczach zawsze było coś intrygującego. Jego spojrzenie przyciągało. Jego uśmiech sprawiał, że i ja się uśmiechałam. Aparat na zębach dodawał uroku. Roztrzepane włosy i kilku dniowy zarost sprawiały, że wyglądał cudownie. Każda kobieta o Nim marzyła. Ale i ja i On bylismy zajęci. On miał żonę, syna. Ja? Ja byłam dziewczyną jednego z najwspanialszych facetow na ziemi. Kochałam go, on kochał mnie. Ale czulam też coś do Niego. Działał na mnie jak magnez. Nie moglam tego okazywać. Starałam się Go unikać. Chciałam by to przeszło ale za każdym razem gdy Go widziałam, to uczucie wciąż wracało. Było mioim uzależnieniem. Ale uzależnienia sie leczy. Czyżbym musiała iść na odwyk od milości..?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz